Rozmowa z kandydatem: Krzysztof Iwaniuk

Czas na kolejny wywiad z serii Rozmowa z kandydatem w której prezentujemy kandydatów startujących w tegorocznych wyborach samorządowych zarówno z Gminy oraz Miasta Terespol.
Po Łukaszu Dragunie, który debiutuje w wyborach samorządowych na tym poziomie, czas na Pana Krzysztofa Iwaniuka. Pan Krzysztof Iwaniuk od 28 lat zarządza Gminą Terespol i w tym roku po raz kolejny zdecydował się wystartować w wyborach na wójta.
 

Redakcja: Dzień dobry Panie Krzysztofie. 28 lat to kawał historii samorządowej w Polsce. Jest Pan jednym z najdłużej sprawujących swój urząd samorządowców w Polsce. Jaka była główna motywacja, aby wystartować w tegorocznych wyborach? 

Krzysztof Iwaniuk: Główną motywacją startu w tegorocznych wyborach jest dalsza chęć służenia swoim zaangażowaniem  i doświadczeniem dla dalszego rozwoju naszej „małej ojczyzny”.

Redakcja: Czy decydując się na strat w wyborach przez Pana głowę nie przeszła myśl: „Dość, wystarczy. Czas odpocząć”?

Krzysztof Iwaniuk: Nie czas jeszcze odpoczywać, starcza mi zdrowia i chęci, by dalej gospodarczo rozwijać „mikroregion terespolski” na solidnych fundamentach, które stworzyliśmy przez ostatnie 25 lat.

Redakcja: Co uważa Pan za swój największy sukces kończącej się kadencji?

Krzysztof Iwaniuk: Największym sukcesem mijającej kadencji jest praktyczne zakończenie zapóźnień cywilizacyjnych naszej gminy w infrastrukturze komunalnej, rozpoczęcie budowy zbiornika  „małej retencji” w sąsiedztwie rzeki Czapelka oraz rozpoczęcie zagospodarowywania przyszłego centrum naszej gminy, co mam nadzieję, że za kolejne 25 lat zaowocuje pięknym osiedlem i połączy w aglomerację Małaszewicze Małe, Kobylany i Koroszczyn.

Redakcja: A więc zatem zapytam o plany na przyszłość. Wygrywa Pan tegoroczne wybory i tworzy Pan listę priorytetów dla gminy. Co na niej się znajdzie?

Krzysztof Iwaniuk: Priorytetami będą: dokończenie modernizacji centralnego ujęcia wody, zagospodarowywanie otoczenia 25 hektarowego zbiornika dla celów rekreacyjnych, budowa domu kultury, dalszy rozwój centrum gminy, uzupełnienie ścieżek rowerowych przy drogach wojewódzkiej i krajowej, energetyka odnawialna i inne, które wynikną z potrzeb mieszkańców naszej gminy.

Redakcja: Pana konkurent w wyścigu o fotel wójta Łukasz Dragun zauważył, że jednym z problemów gminy jest brak zrównoważonego rozwoju miejscowości względem Kobylan. Jak odniesie się Pan do tej wypowiedzi?

Krzysztof Iwaniuk: To czysta złośliwość. Nowe centrum gminy, które na wzór Piszczaca, Janowa czy Kodnia powstaje na gruntach wsi Kobylany i Koroszczyna obok istniejących miejscowości. Jest w samym środku gminy, poza strefą zalewową Bugu na miejscu wybranym przez wojskowych architektów na osiedle pilotów wojskowego lotniska w Małaszewiczach.

To pomysł na przeciwdziałanie rozproszeniu zabudowy i tworzeniu bardziej zwartej aglomeracji. Coraz mniej  naszych mieszkańców swoje losy wiąże z rolnictwem i chcą budować mały biały, domek z dwoma garażami. I skoro pracują na terenie naszej gminy, to chcemy stwarzać im możliwości osiedlania się u nas, co jest też przeciwdziałaniem depopulacji gminy. Dziś obszar gminy to terytorium 1/3 powierzchni Warszawy, który zamieszkuje zaledwie niecałe 7 tys. osób.    

Redakcja: Podsumowując naszą rozmowę dlaczego to właśnie na Pana powinni zagłosować mieszkańcy gminy? 

Krzysztof Iwaniuk: Bo wierzę, że są dumni z naszej gminy tak jak ja, która dzięki samorządności radykalnie zmieniła swoje oblicze. W moim przekonaniu „podglądając” inne, znacznie bogatsze samorządy nie czuję żadnych kompleksów naszej pracy. Nam nie potrzeba rewolucji a dalszej wytrwałej, konsekwentnej pracy i gospodarza, nie polityki na wzór centralnej. Ja jestem też gwarancją ciągłości administracji lokalnej w naszej gminie.

Dodaj komentarz